Zakończenie sezonu – integracja i wspinanie

WYJAZD: Zakończenie sezonu
– integracja i wspinanie


Zapraszamy wszystkich członków klubu na wyjazd kończący wiosenno-letni sezon skałkowy 2021.


Wyjazd ma charakter integracyjny. W pięknych (mamy nadzieję) okolicznościach jesiennej przyrody planujemy wspólne wspinanie*, wieczorną integrację z podsumowaniem sezonu i wymianą doświadczeń z mijającego roku. 


[ TERMIN ]
15-17.10.2021 r.

W sytuacji, gdyby pogoda całkowicie uniemożliwiła wspinaczkę, wyjazd może zostać odwołany.

[ NOCLEGI ]
Karpniki – pod Krzywym Dachem i Karioka.
W podanej lokalizacji dysponujemy:
– pokojami w domu – liczba miejsc ograniczona! (
Krzywy Dach: 10 miejsc, Karioka: 10 miejsc,
– rezerwacją na pole namiotowe oraz ściankę, gdzie można spać pod dachem przy kominku (ok. 8 osób).
Do dyspozycji jest także kuchnia oraz prysznice z ciepłą wodą, toalety i umywalki. 

[ DOJAZD ]
We własnym zakresie – miejsca w autach na pewno się znajdą.
! Jeśli dysponujesz samochodem – napisz w zgłoszeniu ile masz miejsc i kiedy możesz jechać.
! Wyjazd w piątek w godzinach 16-17.

[ WSPINANIE ]
Rudawy Janowickie, Sokoliki.
Na własnej i sportowo, jak ktoś woli, to może też zabrać crashpada. 
* na zgrupowaniu nie będzie wspinania z instruktorem ani szkoleń.

[ INTEGRACJA ]
Jako organizatorzy przygotujemy nieco jedzenia na sobotnie ognisko/grilla (wege i mięsnego), zachęcamy jednak, aby każdy przywiózł ze sobą to, co lubi, według osobistych preferencji. 
Planujemy wspinaczkowe gry i zabawy (np.: „Rzut liną do ekspresu”, „Wbijanie gwoździa”, „Podchodzenie po linie” czy „Slangowe definicje wspinaczkowe”).

[ ZGŁOSZENIA i PYTANIA ]
info@kwszczecin.pl

[ KOORDYNACJA ]
Justyna Teodorczyk


Złoty Hak 2021 – ogłoszenie

Złoty Hak 2021 – ogłoszenie

Ogłaszamy kolejną edycję naszej klubowej nagrody Złoty Hak za działalność wspinaczkową.

Nagroda obejmuje okres od : 1 grudnia 2020 roku do 31 grudnia 2021 roku.

W tym roku regulamin uległ zmianie o:
dodatkowe kategorie,
zniesienie limitu wieku przy przyznawaniu nagrody ( dalszym ciągu jednak pokładamy nadzieję w młodych członkach klubu!)


Nowością jest też funkcja Kanclerza nagrody, którego zadaniem będzie zebranie wiedzy o całokształcie przejść klubowiczów za dany rok i czuwanie nad prawidłową formą i adekwatnością zgłoszeń przekazywanych później komisji.


Wszystko o HAKU 2021 tutaj: https://kwszczecin.pl/wspinanie/zloty-hak/


Nagroda, jako forma wyróżnienia najlepszych przejść dokonanych w klubie, ma również na celu ogólne zwiększenie świadomości na temat wspinaczy z naszej rodzimej społeczności. Nie jest natomiast formą wyścigu, a wyrazem uznania wspinaczy dla wspinaczy, sposobem na promowanie wartościowych przejść i rozwój życia klubowego.




Relacja: klubowy obóz sportowy – Dolomity – sierpień 2021

RELACJA: klubowy obóz sportowy
Dolomity – sierpień 2021

Za nami drugi klubowy obóz sportowy, tym razem we włoskich Dolomitach ❤️

Wbrew prognozom pogoda dopisała i tylko raz trzeba było używać patelni aby zabezpieczyć namiot przed naporem wody z szybko powstającej wokół niego sadzawki.

Obozowa rzeczka…
… nad obozowym lokum. Matti, Filip i Tomasz J.


Ściany Dolomitów oferują wiele: przygodę, widoki i wspinaczkowe emocje.

Filip: „Serca nam czasem drżały przy takich formacjach jak gruzościanki i klamy jednorazowego użytku. Trzeba się było z nimi obchodzić dość delikatnie, żeby uniknąć sprawdzania jakości kasków osób wspinających się niżej. Za to drobniej urzeźbione elementy, które na pierwszy rzut oka wyglądały na „stopnie-pułapki”, okazywały się często bardzo solidne. Przewrotne to góry, co zdradzają w łatwym, a szczere są w trudnym terenie. Asekuracja na własnej w dolomicie bywała przygodowa i na pewno opłaca się przygotować na te wyzwania.”

Szczególnie przydawały się wszelkiego rodzaju pętle, friendy dobrze wpasowywały się nawet w mokre szczeliny, a po tricama trzeba było nawet urządzać akcję ratunkową – tak dobrze siadł!


Na wyjeździe padły drogi:

  • Cecilia” na Cima Cason de Formin (Croda di Lago) – Filip i Mateusz.
    Trudność  VI (jedno miejsce, reszta do V+), 257 m – 8 wyciągów, OS.
  • Filar południowy” na Sass de Stria – Ania i Tomek J.
    Trudność IV+, 203 m – 8 wyciągów, OS.
  • Cengia Martini” szczyt Lagazuoi Piccolo – Tomek F. i Bartosz.
    Trudność V, długość ok. 175 m, OS.
  • Oasis” na Spalti di Col Becchei (Grupa Fanes) – Filip i Mateusz.
    Trudność  VII (jedno miejsce, reszta do V+), 300 m – 11 wyciągów, RP.
  • M.Speciale” na Lagazuoi Piccolo – Tomek F. i Bartosz.
    Trudność V+/VI-, długość ok. 360 m – 10 wyciągów, OS.
  • En Coulisse” na Piramide di Col dei Bos – Ania i Tomek J. oraz Tomek F. i Bartosz.
    Trudność V, 343 m – 11 wyciągów, OS, 
  • „Finlandia” na Torre Grande (Cinque Torri) – Tomek J. i Filip.
    Trudność VII-, 110 m – 5 wyciągów, OS,
  • Primo Spigolo„, szczyt Tofana di Rozes – Tomek F. i Bartosz.
    Trudność V+, długość ok 500 m – 14 wyciągów, OS.
  • Torre Lucy” na Cinque Torri – Ania i Tomek J.
    Trudność  IV, 122m – 6 wyciągów, OS.

Nie obyło się też bez przygód. Kocie trawersy na zejściach pokonywaliśmy czasem na czworaka. Bez godności – ale za to z sukcesem wspinaczkowym – przeciskaliśmy się przez okna skalne. Testowaliśmy jakoś kasków na zejściach labiryntów na Sass de Stria. Spotykaliśmy ciekawe stworzenia na swojej drodze 🙂

Filip, Tomek J. i Mateusz zostali przez góry przeszkoleni w nauce pływania po skale na próbie przejścia cieknącej drogi „Los Angeles ’84„, VI+ A0 (VII-) na Spalti di Col Becchei. Tam też przydały się ściankowe treningi – przyblok zawsze pomocny, gdy wyjmujesz ze skały “telewizor” i nie chcesz go zrzucić na kolegę.

Zdecydowanie dużo emocji przyniosło także przejście “Finlandii” na Torre Grande (Cinque Torri). Tomek J.: “Było dosyć trudno. Są chwyty dobre i są chwyty dobre 70 m nad ziemią… Zapamiętam to przewieszone zacięcie (!) i eksponowany trawers po małych stopniach i dziurkach – no, ale za to kocha się Dolomity!”
Filip: “Nie jesteśmy pewni, czy rzeczywiście złamaliśmy „klątwę Finlandii”, o której chodziły słuchy. Choć udało się nam wejść, zejście opracowaliśmy już raczej zadurzeni oparami tej drogi (wysokoprocentowa trucizna!) – i skończyło się to powtarzaniem elementów autoratownictwa in vivo.”
Bo zjazd to przecież sztuka! Czasami może trwać 1h45’ i kończyć się na górze ściany, okraszony brawami postronnych i przyjaznym spojrzeniem lokalnego przewodnika Juliana.

Obóz zakończyliśmy w świetnej atmosferze przy włoskiej pizzy (która nieraz ratowała życie wygłodniałych wspinaczy na campingu), snując już kolejne górskie plany. 


Chamonix, masyw Mont Blanc – lipiec 2021

Chamonix, masyw Mont Blanc – lipiec 2021

W dniach 15-21.07.2021 działał w masywie Mont Blanc zespół członków SKW w składzie Mateusz Staworowski i Filip Kaźmierczak.

W ciągu tych kilku dni udało im się zrobić następujące drogi (nazwy polskie są wyłącznie autorskim uproszczeniem i nie roszczą sobie praw do wiernego odwzorowania francuskich oryginałów):

  1. Grań Kosmitów (Arête des Cosmiques), 4c.
  2. Droga Rebuffata-Baqueta, pd. ściana Aiguille du Midi, 6a, 200 m.
  3. Droga Contamine’a, Pointe Lachenal, 6a+, 205 m.
  4. Droga Guiffra-Monaciego, Ostroga Kosmitów (Éperon des Cosmiques), 6a, 115 m.
Filip na drodze Rebuffat-Baquet

Z relacji Filipa:
Jak widać, skupiliśmy się na wspinaczce czysto skalnej. Wszystkie drogi oferowały wspaniały wspin w pięknej scenerii i świetnym granicie. Głównymi formacjami były zacięcia i zaciątka, rysy (na palce i na rączkę, niesamowicie piękne!) oraz połogi. Na Aiguille du Midi granit był gładszy i trochę się łuszczył, a Pointe Lachenal oferował bardzo szorstką, gruboziarnistą skałę.
Wszystkie wspomniane drogi wyposażone były w pewnym stopniu w punkty asekuracyjne (rzadziej ring czy spit, w trudnościach zazwyczaj stare haki lub friendy po rozwodzie z byłym właścicielem). Stanowiska wymagały czasem sprawdzenia lub dołożenia repa, w jednym wypadku też dokręcenia nakrętki.

Podsumowując: piękna wspinaczka, wspaniałe widoki, logistyczne i wytrzymałościowe wyzwania. Poza Granią Kosmitów nie ruszaliśmy dróg mikstowych, ale było ich w okolicy w bród i wszystkie wyglądały przepięknie…
Jeszcze wrócimy spróbować tego smaku masywu MB – i na pewno zdamy sprawę.


Relacja: klubowy obóz sportowy – Tatry – lipiec 2021

RELACJA: klubowy obóz sportowy
Tatry – lipiec 2021

Pierwsze na Tabor dotarły Agnieszka i Marysia i już w niedzielę ruszyły w góry. Spory opad deszczu przerwał niestety po dwóch dniach ich działania.
Na szczęście dojeżdżająca ze Szczecina ekipa dowiozła pociągiem worek ze słońcem i można było wrócić na tatrzańskie ściany 🙂

Dzień wspinaczkowy #1 – Zadni Mnich
Dziewczyny rozpoczęły zmagania zachodnią granią Zadniego Mnicha (III+).

Dzień wspinaczkowy #2 – Mnich
Na drugi dzień padła „Klasyczna (IV+). Prowadziła Marysia.

Dzień wspinaczkowy #3 – Mnich
Ekipa się powiększyła, uformowano więc 2 zespoły trójkowe, szczególnie, że niektórzy startowali prosto po dojeździe ze Szczecina (pociąg, bus, kibitka – i ach ta 14 pod ścianą!).
Pierwszy zespół (Tomek F., Agnieszka i Marysia) wybrał się wcześniej na Zacięcie Mogilnickiego (VI-). Wybór drugiego zespołu padł na „Zemstę Wacława” (VI+/VII). Chłopacy w składzie Tomek J., Paweł i Mikson, zachęceni szybkim przejściem, zdecydowali się na wejście na Mnicha drogą „Wacław spituje” (VII+). Kluczowy wyciąg poprowadził Tomek i koło 17 zespół stanął na szczycie Mnicha. Szybkie zjazdy i wszyscy spotkali się w Moku na zasłużony napitek i rozmowy!

Dzień wspinaczkowy #4 – Żabi Mnich
W kolejny dzień nastąpił podział na 3 zespoły. Podejście wiadomo – długie i męczące (jak to bywa w Tatrach…). 
Paweł i Mikołaj zdecydowali się na „Czech-Ustupski” (IV+/V-). Bardzo sprawnie wszystkie 4 wyciągi poprowadził Paweł i zespół już po południu zaczął bezpiecznie schodzić.
Marysia i Agnieszka podeszły aż na Lalkowy Przechód Wyżni i po 3 wyciągach zameldowały się na Żabiej Lalce (IV+).
Tomasz F. i Tomasz J. podeszli na Lalkową Szczerbinę Wyżnią, gdzie rozpoczęli wspinanie na Grań Żabiej Lalki (V).


Tomek Jasek pisze: „Po początkowych problemach ze znalezieniem drogi i dwóch czwórkowych acz kruchych wyciągach weszliśmy na Lalkową Kazalnicę. Z niej po trzech świetnych wyciągach na Żabią Lalkę. Zachęceni pięknem drogi i nie patrząc na mgły, zjechaliśmy na przełączkę pod Żabią Lalką i rozpoczęliśmy najładniejsze 3 wyciągi na szczyt Niżni Żabi Mnich. Z pewnością można każdemu polecić tę drogę ze względu na ładne wspinanie i dobrą asekurację”.

Dzień wspinaczkowy #5 (i ostatni)
Tego dnia każdy zespół wybrał inne miejsce wspinania.
Marysia i Agnieszka dotarły aż na Zamarłą Turnię. Po długim podejściu zrobiły „Lewych Wrześniaków” (z wariantem przez zacięcie za IV i wariantem pod okapem za VI). 
Paweł, Mikołaj i Piotr Ścibor, który dojechał tego dnia, poszli na Kopę Spadową zmierzyć się ze sportową drogą „Pachniesz Brzoskwinią” (VII-). Po walce udało się zrobić kluczowe wyciągi i bezpiecznie zjechać do podstawy ściany.


Z relacji Pawła: „Sześć pierwszych, litych wyciągów idzie bezproblemowo i stajemy przed wyborem: zjeżdżać, czy dołożyć jeszcze 7, parchaty. Jako że oczywiście nie wspinamy się dla przyjemności, a dla cyfry i zaliczenia drogi, postanawiamy przejść również ostatni wyciąg. Dzięki temu dostajemy szansę zmierzenia się z dylematem pod tytułem „Jak my stąd właściwie mamy zjechać?” Parę minut kręcenia się na górskim pastwisku i znajdujemy coś, co wygląda jak ring, z którego możemy zacząć się opuszczać. Trzy zjazdy i znajdujemy się znów u podstawy ściany. Po małym bombardowaniu kamieniami przez zespoły nadal znajdujące się w ścianie postanawiamy się ulotnić w pośpiechu.”

Tomek & Tomek zameldowali się ponownie na Mnichu – na sportowej drodze „Folwark Montano” (VIII).
Tomek pisze: „Walki nie można było nam odmówić, lecz niestety nie udało się w ciągu przewspinać pierwszego kluczowego wyciągu. Zabrakło dosłownie jednego ruchu. Mimo to postanowiliśmy kontynuować wspinaczkę. Kolejny wyciąg po pionowej płycie za VII+ prowadził Tomek Ferber i był to jedyny wyciąg, który udało się zrobić w ciągu. Na kolejnym wyciągu, za VII+ zamieniliśmy się, lecz w kluczowym momencie nie odgadłem sekwencji ruchów po mini krawądkach. Nie było też sensu powtarzać, gdyż pierwszy wyciąg i tak nie był zrobiony. Ostatni wyciąg niestety okazał się dla nas blokadą … Na końcówkę trzeba było mieć ze sobą choć ze dwa friendy, czego niestety w topo nie mieliśmy zaznaczone … Nie chcąc robić na żywca 10 metrowej rysy z możliwym lotem na półkę zjechaliśmy. Droga poczeka na nas.” 

Ach jakie te Tatry fajne! I to wspinanie też!

Wyjazd jak widać bardzo udany, czekamy na kolejne!


WYJAZD SPORTOWE SKW: Tatry Słowackie – wrzesień 2021

WYJAZD SPORTOWE SKW:
Tatry Słowackie – wrzesień 2021

Zapraszamy członków klubu na wyjazd sportowy SKW w Tatry Słowackie.

[ TERMIN ]
Okolice weekendu:
4-5 albo 11-12 września 2021 r. (w zależności od pogody).
Wyjazd na ok. 5 dni.

[ ZAKWATEROWANIE ]
Camping „Rijo” w Starej Leśnej, niedaleko od stacji „Electricki”.
Nocleg we własnych namiotach, dostęp do zaplecza sanitarnego i kuchni turystycznej.
Na miejscu także bar z lokalnymi przekąskami oraz wiata w razie niepogody.

[ WSPINANIE ]
Drogi wspinaczkowe w słowackich Tatrach Wysokich.
Dzięki „Electriczce” jeżdżącej u podnóża Tatr  można szybko dostać się w różne rejony, w których zaczynają się szlaki turystyczne. 

Wyjazd kierowany jest do osób posiadających doświadczenie w samodzielnym prowadzeniu dróg wielowyciągowych o charakterze górskim na własnej asekuracji.
Wyjazd ma charakter sportowy, stawiamy na samodzielność uczestników.

Więcej o obozach klubowych: https://kwszczecin.pl/wspinanie/obozy-klubowe/

[ ZAPISY ]
Drogą mailową na: info@kwszczecin.pl
Zgłoszenia: tylko w samodzielnych zespołach wspinaczkowych!

Kryteria brane pod uwagę przy kwalifikacji do obozu:
1. Doświadczenie/samodzielność we wspinaczce letniej górskiej,
2. Odbyte kursy (skałkowy, taternicki letni).

Rozpatrywanie zgłoszeń do: koniec sierpnia (tydz. 34). 

[ KOORDYNACJA ]
Maciek Nieścioruk


Nowe klubowe Banery

Nowe klubowe Banery

Mamy dla Was: nowe, świeżutkie banery klubowe! ⬇️⬇️⬇️⬇️⬇️


Jeżeli macie nadchodzące ciekawe plany wyjazdowe, koniecznie zabierzcie baner ze sobą, idealnie prezentuje się na zdjęciach!
Liczymy że banery zwiedzą w najbliższym czasie kawałek świata.
Najbliższe kierunki: Tatry, Masyw Mont Blanc, Dolomity.
https://kwszczecin.pl/2021/06/15/wyjazdy-sportowe-skw-lato-2021-tatry-i-dolomity/

Jeśli tylko chcecie wypożyczyć/zarezerwować baner:
➡ piszcie do nas na maila klubowego.

Więcej o o banerach i innych akcesoriach klubowych tutaj: ⬇️⬇️⬇️⬇️⬇️ https://kwszczecin.pl/klub/akcesoria


Hoher Dachstein południową ścianą

Hoher Dachstein południową ścianą

W ostatni weekend czerwca ekipa KW Szczecin w składzie:
– Filip Kaźmierczak i Mateusz Staworowski,
– Gosia Ilkiewicz i Maciek Nieścioruk,
działała w masywie Dachstein w Północnych Alpach Wapiennych w Austrii.


✅ Oba zespoły pokonały drogę Steinerweg (5+, 800m) na południowej ścianie Hoher Dachstein.

Maciek pisze: „Droga godna polecenia, szczególnie że sezon letni na tej wapiennej ścianie dopiero co się rozpoczął. Ścianę można już przejść w zupełności „na sucho”, choć start drogi zaczyna się obecnie nieco wyżej niż oryginalnie ze względu na śnieg zalegający jeszcze u podstawy ściany. Droga wyposażona jest w większości w stałe stanowiska, przy jej pokonywaniu trzeba jednak miejscami liczyć się z kruszyzną.”

ℹ Licząca około 800 metrów ściana jest świetną opcją na początek sezonu dla zespołów, które chcą się rozwspinać na dłuższych drogach w terenie wspinaczkowym o umiarkowanej trudności, w czasie weekendowego wyskoku ze Szczecina.


Nowi Instruktorzy KW Szczecin

Nowi Instruktorzy KW Szczecin

Witamy w tym zacnym gronie:
✅ Bartka – Instruktora Sportu,
specjalność: wspinaczka sportowa
✅ Konrada – Instruktora Rekreacji,
specjalność: wspinaczka halowa.

Kursy, egzaminy, staże…. łatwo nie było.
Tym bardziej gratulujemy i życzymy instruktorskich sukcesów.


Wszystkich naszych instruktorów znajdziecie na stronie:
https://kwszczecin.pl/szkolenia/instruktorzy/


Warsztaty SKW- RELACJA z prelekcji „Topografia Tatr, rejon Morskiego Oka”

Warsztaty SKW – RELACJA z prelekcji
„Topografia Tatr, rejon Morskiego Oka”

Wczoraj wieczorem na Big Wallu, Tomasz Ferber Jedynka Kursy Wspinaczkowe poprowadził prelekcję na temat wspinaczki w Tatrach w rejonie Morskiego Oka, w ramach cyklu klubowych warsztatów wspinaczkowych KW Szczecin.

Takiego warsztatu dawno nie było, warto było przyjść i posłuchać.

Tomek przedstawił wiele cennych, wspinaczkowych (i nie tylko) informacji.
Omówione zostały tatrzańskie ściany warte naszej uwagi. Schematy dróg okrasił anegdotami i zdjęciami. Było życiowo i rzeczowo!

Teraz pozostaje tylko jedno: korzystać z wiedzy – czyli jechać w Tatry i łoić!