Szczeciński Klub Wysokogórski
70 - 526 Szczecin
ul. Mazowiecka 1

info@kwszczecin.pl


Klubowe Spotkanie Wigilijne
Zapraszamy członków i sympatyków na spotkanie wigilijne które odbędzie się 14 grudnia (czwartek) o godz. 19:00 w Centrum Wspinaczkowym Big ...   


Rabaty dla członków SKW
Informujemy o rabatach dla członków Szczecińskiego Klubu Wysokogórskiego.

W centrum wspinaczkowym GEKO rabat do 20% na zakup karnetów

Na ścianie wspinaczkowej Trango Towers - 15% rabatu na zakup karnetów

W centrum wspinaczkowym Big Wall - około 10%
rabatu na zakup karnetów

W sklepach sportowych CETUS – 10% rabatu

Rabaty aktualne są za okazaniem legitymacji klubowej z aktualnie opłaconymi składkami.

Pozdrawiamy Zarząd SKW   


Najnowsze w galeriach
Mateusz Szklarski


 


 


 
Nasi partnerzy






 

 


Karakorum 2018

01.07.2018
"Pełni nadziei, ale z setką trosk na głowie, pełni obaw, choć żądni przygód, jest 5:15, 1 lipca, a my wyruszamy na wyprawę życia w poszukiwaniu dziewiczych szczytów i nie odkrytych dolin. Choć nie łudzimy się zbytnio, marzenia biegają po czaszce zmącając wewnętrzny spokój, wbić czekan na piku, który nie zaznał ludzkiej stopy, rozpoznać lodowe doliny pod przyszłą eksplorację, ech to tylko niektóre z nich... Jedziemy na miesiąc, więc niby nie wiele i czasu mało, a my już tęsknimy. Trzymajcie mocno kciuki. POZDRAWIAMY WSZYSTKICH, dziękując za każde ciepłe słowo i szczerą pomoc w organizacji przedsięwzięcia!"

1 lipca 2018 do Północnego Karakorum w Pakistanie wyrusza ekipa KW Szczecin w składzie:
- Jan Kostecki,
- Sebastian Wolski,
- Krystian Kostecki.
Kierują się w rejon Ghujerab, w dolinę pokrytą systemem lodowców Gunj-e-Dur. Większość z tego obszaru nie została jeszcze wyeksplorowana, a szczyty wciąż pozostają nietknięte. W dolnych partiach doliny działało dotychczas tylko kilka wypraw, raportując olbrzymie możliwości eksploracyjne, szczególnie w górnej części doliny. Znajduje się tam kilka dziewiczych sześciotysięczników oraz wiele szczytów powyżej 5800m n.p.m.. Górne lodowce są wciąż nierozpoznane, a szczyty pozostają nienazwane.
Wyprawa objęta została programem "Taternik w górach wysokich".

W imieniu członków wyprawy składamy podziękowania dla Grzegorza Bielca ("Taternik"), Janusza Majera, Karima Hayata, kolegów z KW Warszawa i KW Lublin oraz najważniejsze dla rodzin za wsparcie i cierpliwość. Pomocy udzieliły również sklepy Polarsport i Taternicki.pl.


03.07.2018
Dotarliśmy wreszcie do Passu. Podążając śladami mistrzów Polskiego światowego himalaizmu, podziwialiśmy masyw Rakaposhi, wieże Ultar Sar, Spantik i przepiękną piramidę szczytową Shispare, po raz pierwszy zdobytą przez Polską ekspedycję w 1974. Trudno sobie wyobrazić jak wyglądały tutejsze osady w tamtych czasach, skoro po dziś dzień niektóre liczą po kilkuset mieszkańców. W Karimabadzie szukamy sklepu, aby się doszpeić, niestety zamknięty i nie wiadomo kiedy zostanie w ogóle otwarty, ale krótka obczajka przez witrynę nie pozostawia złudzeń, plecaki pamiętają Chrisa Boningtona, a jedyna widoczna śruba, należała być może do Leszka Cichego z pamiętnej ekspedycji. Jednak ludzie tu to inna historia, kilka telefonów i "coś się załatwi, ktoś dowiedzie, podadzą do Passu i powinno być dobrze" - oby.
W Passu krajobraz się zmienia, kończy się skalista "pustynia" i ustępuje miejsca oazie zieleni, która z uporem walczy o przetrwanie. Kilkanaście domów osiadło w głębokiej dolinie a wokół otaczają nas ściany nie ustępujące tym znanym z Baltoro. Całość sprawia, że czujemy się trochę jak w przerośniętych Dolomitach. Zasięgu tu nie ma, a górski kocioł sprawia olbrzymie trudności naszej "satce", ale o dziwo mamy coś ala WiFi, tylko zasilanie ciągle pada...
Przemili lokalsi zaprosili nas na wesele, jest tu ich cała wioska, wszyscy są zaproszeni. Klimat trochę jak z plemion nomadów, takt podają bębny, a całości dopełnia coś w rodzaju fletu. Wszyscy siedzą w kręgu, a na środek wychodzą tancerze (tylko mężczyźni), najpierw starszyzna a później coraz młodsi. Zmykamy po 2 godzinach, zanim przyjdzie na nas kolej...
;).
Jutro jedziemy do Shimshal, wioski Alego Abida, którego poznaliśmy dwa lata temu. Już zaanonsował nas swojej rodzinie. Czas na sen i pożegnanie z cywilizacją... Chcemy postawić BC dość wysoko ok. 4700m n. p. m., więc nie wiem co na to portersi, negocjacje mogą być trudne, oby nie, bo jest nas trzech a ich kilkunastu.
Czołem i do usłyszenia...


Passu Cones


Piramida Shispare w głębi po lewej i Passu po prawej


Kolacja z Zahid `em naszym aniołem stróżem


Jezioro powstałe po obrywie, zatykając Silk Road i drogę do Chin


Rakaposhi



 

 

copyright ©: Szczeciński Klub Wysokogórski 1953-2018